W ramach serwisu winestory.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić naszym Użytkownikom wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one zapisywane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności. X
INFOLINIA: (22) 720 66 26
Menu

MENU

Koszyk

0,00 zł

Telefon

(22) 720 66 26

Masz pytania?

Napisz do nas

sklep@winestory.pl


Napisz do nas!

Dostawa 24h

Darmowa dostawa

przy zamówieniu powyżej 200 zł lub odbiorze osobistym.

Burgundia

Burgundia

Królestwo Burgundii

Drugie, obok Bordeaux, najznakomitsze wino Francji powstaje w historycznej krainie książąt - Burgundii (Bourgogne), która bierze swój początek blisko 200 km na południowy wschód od Paryża (pierwsze większe miasto Auxerre) i ciągnie się dalej na południe, aż po Lyon.

Historyczną stolicą Burgundii jest Dijon, zaś sercem burgundzkiego winiarstwa miasto Beaune. Na obszarze około 25 000 hektarów (a wraz z Beaujolais 45 000 hektarów) uprawia tu winorośl aż 8000 plantatorów.

Burgundię dzieli się na 5 okręgów winiarskich:
Chablis (administracyjnie okręg Yonne), Cote d' Or, składający się z dwóch części Cote de Nuits i Cote de Beaune, następnie Cote Chalonnaise, Maconnais i Beaujolais. Ta ostatnia kraina teoretycznie należy do Burgundii, lecz charakteryzuje się tak odmiennymi cechami od poprzednich iż w praktyce bywa czasem postrzegana jako region wręcz autonomiczny.

Bardzo wiele dzieli Burgundię od równie zasłużonego i wielkiego Bordeaux. Odmienny klimat, topografia, gleba, inna skala produkcji, odrębny system apelacji i wreszcie zupełnie inne szczepy w uprawie. Krótko: Burgundię od Bordeaux dzieli więc niemal wszystko. Łączy zaś jedno - wielkość i sława wina.  

Król Burgund

Kontynentalny klimat Burgundii z mroźnymi zimami i ciepłymi latami, ogólną kapryśnością pogody (nierzadko oprócz deszczów opady gradu, istotnie wpływające na zbiory) i cechy topograficzno-geologiczne terenu w postaci gleb wapiennych i gliniastych (na południu w Beaujolais przechodzą w granitowe i gliniaste) określają tutejsze terroir jako idealne do uprawy dwóch szczepów; białego Chardonnay, i czerwonego Pinot Noir. Obydwa stały się symbolem regionu i pomnikiem do sławy win burgundzkich.

Trzecim szczepem jest czerwony Gamay, uprawiany niemal wyłącznie w południowej częśći regionu – Beaujolais. I choć wina z niego potrafią być wspaniałe, a przede wszystkim tańsze, to w  powszechnym odczuciu nie dorównują klasą sławnym i droższym „północnym” i środkowym” burgundom z Cote d'Or.

Istnieją jeszcze dwa wyjątki; stary szczep Aligote, z którego robi się niezłe i przystępne cenowo białe wina, oraz Bourgogne Passetoutgrains, czyli mieszanka Pinot Noir i Gamay. Obydwa mają raczej znaczenie marginalne.
       
Wielkie burgundzkie Chardonnay to tak naprawdę dwa chardonnay: to z Chablis, i to z Cote d'Or, w szczególności z Cote de Beaune. Dla wielu koneserów Chablis to wzorzec wielkiego, a nawet wszelkiego Chardonnay. Różni się od swych braci z południa przede wszystkim mineralnością, większą kwasowością, pewną ostrością czy raczej szorstkością.

Z racji nieco chłodniejszego klimatu, innej geologii gleby (z pozostałościami jurajskich skamielin) bywa bardziej surowe niż to, z Cote de Beaune. W tym ostatnim z kolei przeważają boskie aromaty kwiatów, owoców, orzechów i miodu. Jeśli w dodatku pochodzi z któregoś ze słynnych cru, uchodzi za najbardziej wysublimowane ucieleśnienie białego burgunda (bywa przy tym niewyobrażalnie drogim winem).  

Szlachetny Pinot Noir jest szczepem bardzo trudnym w uprawie, kapryśnym i podatnym na choroby. W dodatku jego wyjątkowość często znika poza Burgundią.

Tu zaś sięga wyżyn niedostępnych innym, często naprawdę dobrym i drogim. Charakterystyczny, jasnoczerwony kolor nie każdemu przypadnie do gustu, ale zapach i walory smakowe powinny zachwycać; aromaty drobnych czerwonych owoców, powiązane z nutami leśnymi, oraz zapachem grzybów, skóry czy wilgotnej ziemi...
Choć nieco mniej garbnikowy jako świeży, od młodego Caberneta z Bordeaux, to w konsumpcji wydaje się równie trudny i wymagając, cierpki i kwasowy. Z wiekiem nabiera ogłady, by stać się wreszcie winem-poezją.

Apelacyjny zawrót

Odmienny niż w Bordeaux i bardziej skomplikowany system apelacji w Burgundii nie ułatwia rozeznania. Już sama ilość apelacji może przerażać...

30 winnic klasy Grand Cru, a 561 klasy Premier Cru, nie licząc apelacji niższych rangą!

U podstawy tej piramidy jest największa ogólna apelacja – Bourgogne, która obejmuje wszystkie białe i czerwone wina wyprodukowane w Burgundii, bez określenia konkretnego miejsca. Następnie stoją apelacje regionalne, dalej regionalne z oznaczeniem Village, właściwe AOC Village, wreszcie Premier Cru. Na samym szczycie stoją zaś Grand Cru (jakby tego było mało, na poziomie apelacji gminnych są jeszcze wina z oznaczeniem tzw. climats, czyli miejsc wybranych, bez prawa do wyższej klasy apelacji).

Dodatkowo orientację w „burgundzkim tyglu” komplikuje ogólne rozdrobnienie gruntu, będące skutkiem Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Widoczne jest to nawet w obrębie tej samej parceli, często podzielonej jeszcze na kilku, czy kilkunastu właścicieli. Pewien słynny burgund pochodzi z działki, która ma ponad 80 właścicieli!. Bywa więc tak, że wino z danej, już dość ścisłej apelacji i konkretnego miejsca może być w butelkach różnych producentów.

Chablis - wielkie Chardonnay z północy

Najdalej wysunięty na północny wschód przyczółek Burgundii-Chablis, z najbardziej chłodnym klimatem, jest idealnym terroir do produkcji doskonałych win białych ze szczepu Chardonnay.

W okręgu Chablis występuje aż 29 Premier Cru, z których najbardziej znane to np.; Fourchomme, Lys, Lechet, Vaillons.

Najwyższą klasę tworzy 7 Grand Cru:  Warto je tu wszystkie wymienić: Bougros, Les Preuses, Vaudesir, Les Grenouille, Valmur i Les Clos.

Poniżej klasy Premier Cru są „zwykłe” Chablis, często naprawdę świetne, a jeszcze niżej Petit Chablis, które najlepiej wypić świeże.

Cote d'Or – Cote de Nuits
tu rządzi czerwony burgund!

Sława czerwonego i białego burgunda zaczyna się od tego okręgu. Nazwany Złotym Stokiem (Cote d'Or), podzielony na dwie części, opisywany jest często jako dwa oddzielne podregiony: Cote de Nuits i Cote de Beaune. I słusznie, bowiem wielość tutejszych Cru jest gigantyczna, a wino nierzadko z rodzaju „absolutnych”.
Tak właśnie postrzegane jest czerwone wino z Cote de Nuits i białe, z Cote de Beaune.

Cote de Nuits, kraina królewskiego, czerwonego burgunda rozciąga się około 100 km od Chablis. Gevrey-Chambertin, Chambolle- Musigny, Vougeot, czy Vosne Romanee - te nazwy małych, a wielkich klasą apelacji znają koneserzy wina na całym świecie. Z tej ostatniej pochodzi bodaj najdroższe wino świata (obok bordoskiego Petrusa) - burgund od Romanee Conti.

Cote d'Or – Cote de Beaune
czyli hegemonia białego!

Druga, południowa część Złotego Stoku Cote de Beaune, to królestwo najprzedniejszego białego burgunda. Jego ceny mogą być wręcz astronomiczne, choć podobno nie ma takiej kwoty za Corton-Charlemagne czy Montrachet rangi Grand Cru, której można nie zapłacić. Za najlepsze Chardonnay świata każda cena jest dobra...

Z kolei czerwone wina reprezentowane tu w mniejszości, nie osiągają wyżyn bratnich Pinot Noir z Cote de Nuits. Mimo dominacji najwyższej klasy białego burgunda, w Cote de Beaune, są też apelacje produkujące wspaniałe wino czerwone jak Pommard, a przede wszystkim zjawiskowy Corton.

Cote Chalonnaise
„tani” burgund - wielkie wino!

Idąc dalej na południe Burgundii robi się coraz cieplej i ...taniej. Teraz więc coś nie tylko dla prezesów.
W tym regionie także zwykły śmiertelnik może sobie pozwolić na burgunda. I to niezwykłego!
Zachęcają do tego dość umiarkowane ceny wspaniałych win z najlepszych apelacji Cote Chalonnaise: Givry, Mercurey, Rully oraz Montagny.

Jednym z powodów tej dostępności jest fakt, że apelacje z Cote Chalonnaise są wyjątkowo młode - lata 90 ubiegłego wieku. Światowy rozgłos i duży popyt (przy typowej dla Burgundii małej produkcji) jakimi się od wieków cieszyły np. Chambertin czy Montrachet, wywindowały ich ceny do niebotycznych rozmiarów, zaś wina z Givry czy Montagny, po prostu, nie miały możliwości wcześniej zaistnieć.

A warto pamietać że apelacja Givry, jak i Mercurey to najlepsze Pinot Noir z tej części Burgundi. Przy swoich cenach to sensacja! Do najlepszych propozycji z Cote Chalonnaise, a cenowo wręcz doskonałych, należą białe wina z Montagny. Przy okazji warto wspomnieć, że to właśnie w Cote Chalonnaise powstają dobre jakościowo i coraz modniejsze wina musujące z Burgundii, zwane Cremant de Bourgogne.

Maconnais
między Aligote a Chardonnay

Maconnais, ostatni południowy przyczółek właściwej Burgundii, to domena niemal wyłącznie białych win (2/3 produkcji). Występuje tu wiekowy szczep Aligote i naturalnie Chardonnay. I choć to ostatnie nie posiada zniewalającego bogactwa smaków swych braci z Cote d'Or, czy surowości tych z Chablis, jest miękkie, „ciepłe”, gładkie i aksamitne. Tak charakterystyczną dla świetnych burgundów orzechową nutę, z łatwością w nim odnajdziemy.   

Tutejsze wina powstające w pobliżu głównego miasta okręgu – Macon, noszą jego nazwę (po prostu Macon, lub apelacje gminne Macon Village, bądź jeszcze z dopiskiem konkretnej wioski). Mimo, że nie ma tu prestiżowych apelacji wyższej klasy (nie ma ani Premier Cru, ani tym bardziej Grand Cru) to spotkać możemy bardzo dobre wina w umiarkowanych cenach. A takie sławy regionu jak Pouilly Fuisse sprawią nam szczególnie dużo przyjemności.

Beaujolais
nie tylko Beaujolais Nouveau!

Ostatnia kraina winiarskiej Burgundii to właściwie odrębny region, i tak bywa często klasyfikowana. Różnice są rzeczywiście znaczne, począwszy od terroir (klimat: najcieplejsze miejsce na burgundzkiej mapie; gleby: mniej wapieni, więcej granitu i łupków), uprawianego szczepu i typu wina (czerwone ze szczepu Gamay), aż po nieco inny system apelacji (tzw. cru beaujolais).

Z pewnością najbardziej rozpoznawalnym zjawiskiem regionu jest „Beaujolais Nouveau”. Święto młodego wina, czyli moda na młode, proste i tanie wino owocowe, sprzedawane tuż po zbiorach przyniosła więcej szkody, niż pożytku - tutejsze wina są  zazwyczaj postrzegane przez pryzmat właśnie Beaujolais Nouveau, W ten sposób deprecjonuje się bardzo dobre wina z Gamay. Z drugiej strony przekłada się to na światową popularność okręgu. Istotny jest też aspekt ekonomiczny; same tylko Niemcy są odbiorcą niemal połowy produkcji regionu! (bardzo duży udział mają też USA i Japonia).

Jest też drugie oblicze Beaujolais. Są  tu całkiem udane wina, mimo tego samego szczepu, co w „nouveau”. Wina z Gamay zawsze uchodziły za gorsze od „prawdziwych” burgundów z Pinot Noir, więc w konfrontacji z krewniakami nie miały szans. Ma to tę zaletę, że są tanie i łatwo dostępne.

Gamay dają wina od jasno czerwonych aż po purpurowe. Zazwyczaj mało garbnikowe o mocno owocowych aromatach od czerwonej porzeczki, maliny i truskawki aż po śliwkę i wiśnię; do tego dochodzą nuty kwiatowe, np. fiołkowe. Wśród tych win można spotkać przednie okazje, zwłaszcza z którejś z dziesięciu apelacji gminnych (wyższych klasowo od popularnych Beaujolais i nieco wyższych Beaujolais-Village), zwanych Cru Beajolais.

Są to, idąc od północy: Brouilly, Cote de Brouilly, Regnie, Morgon, Chiroubles, Fleurie, Moulin -a- Vent, Chenas, Julienas i Saint-Amour.

Wielkie wina w Beaujolais produkuje się w głównie w Morgon, Moulin-a-Vent i Fleurie. Wina z Morgon można starzyć nawet i 7 lat, zaś mocne i ekstraktywne Cru Beajolais z Moulin-a-Vent pełnię dojrzałości osiągają po 10 latach. Przeczy to więc obiegowej opinii o krótkiej trwałości win z Gamay. Równie interesujące, choć mniej esencjonalne, są wina Fleurie i Julienas.

Najwyższy już czas powalczyć ze stereotypem gorszego burgunda i w pełni delektować się bogactwem win z Beaujolais.