W ramach serwisu winestory.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić naszym Użytkownikom wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one zapisywane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności. X
INFOLINIA: (22) 720 66 26
Menu

MENU

Koszyk

0,00 zł

Telefon

(22) 720 66 26

Masz pytania?

Napisz do nas

sklep@winestory.pl


Napisz do nas!

Dostawa 24h

Darmowa dostawa

przy zamówieniu powyżej 200 zł lub odbiorze osobistym.

Kilka słów o Sherry

Sherry nie cieszy się w Polsce (jeszcze) należną jej popularnością. Można zaryzykować tezę, że wynika to zarówno z braku tradycji picia tego trunku, pewnych luk w wiedzy, a także jednej kosmicznej wręcz pomyłki.

Co do tradycji to trzeba wykazać się idącą w lata cierpliwością. Wiedzę o sherry i umiejętność jej picia przyswoimy sobie nieco szybciej. Co zaś do kosmicznej pomyłki to warto rozprawić się z nią natychmiast. Sherry nie ma absolutnie nic wspólnego z wiśniami (cherry)! Wiele osób, którym proponuje się kieliszek sherry zapiera się, że nic wiśniowego do ust nie weźmie. Pamiętajmy więc, że choć sherry może mieć podobną zawartość alkoholu co Nalewka Babuni, to ani nie powstaje z wiśni, ani wiśni się do niej nie dodaje. Skoro nie z wiśni, to powiedzmy z czego, gdzie, od kiedy i jak powstają te jedne z najsłynniejszych hiszpańskich win.

Ojczyzną sherry jest południowa część Hiszpanii - Andaluzja, a ściślej trójkąt miast Jerez de La Frontera, Puerto di Santa Maria i Sanlucar de Barrameda. W tych okolicach występuje kredowa gleba o nazwie albariza. Zbiera ona nadmiar wody by oddać ją w letnich miesiącach ubogich w opady. Jedynie wina pochodzące z tego regionu zyskują prawo do nazwy „sherry”, nie może więc być zatem mowy o sherry francuskiej czy polskiej.

Szacuje się, że wina w okolicach Jerez są wytwarzane od ok. 2000 lat. Zmiana jakościowa dokonała się tu w czasach Średniowiecza dzięki Arabom. Oni, znając sztukę destylacji, zaczęli wzmacniać wina mocnym alkoholem, a także wprowadzili starzenie wina systemem solera o czym powiemy za chwilę. W czasach wielkich odkryć geograficznych sherry była jednym z najwyżej ocenianych trunków europejskich. Świadczyć może o tym fakt, że Ferdynand Magellan planując podróż dookoła świata wydał więcej właśnie na sherry niż na broń.

Z pewnością najwięcej do rozpropagowania sherry w świecie przyczynili się jednak Anglicy. Zwłaszcza po zdobyciu Kadyksu przez Francisa Drake’a i złupieniu tamtejszych piwnic. Anglicy do tego stopnia pokochali sherry, że wciąż na Wyspach pija się jej dwukrotnie więcej niż w samej Hiszpanii. O ich uwielbieniu dla tego wina może świadczyć zdanie przypisywane słynnemu bakteriologowi Alexandrowi Flemingowi „Jeśli penicylina potrafi leczyć chorych, to hiszpańska sherry przywraca życie umarłym”. Po takiej deklaracji podziwu nie zdumiewa zatem, że bardziej przyjęła się w świecie właśnie nazwa angielska – Sherry, niż hiszpańska – Jerez czy francuska Xerez.

Rozsławiający sherry system solera polega na mieszaniu win młodych ze starymi, co pozwala zachować ciągłość jakości i eliminuje wahania spowodowane wpływem poszczególnych roczników. Sam proces wygląda bardzo plastycznie. W piwnicach stoją na sobie rzędy beczek: najniższe zwane solera zawierają wino najstarsze, na nich leżą młodsze zwane pierwszą criaderą, powyżej jest criadera druga i najwyżej ostatnia criadera. Część ambitniejszych producentów wydłuża taką piramidę do sześciu lub więcej rzędów. Chcąc zabutelkować wino odciąga się część (zwykle 1/3) z najniżej położonych i zarazem najstarszych beczek – solera. Następnie uzupełnia się niedobór winem z beczek leżących rząd wyżej, do których z kolei dolewa się win z jeszcze wyższego rzędu. Do ostatniej criadery dolewa się najmłodszego wina. Z powodu tak skomplikowanego mieszania win rzadko możemy się spotkać z rocznikowym sherry.


Do produkcji sherry używa się głównie trzech szczepów winogron. Najpowszechniejszą jest odmiana Palomino, do wytworzenia win słodkich wykorzystuje się szczepy Pedro Ximenez oraz Moscatel. Po zbiorze i normalnym zwinifikowaniu gron następuje etap oceny wina. Te najświeższe i najbardziej zwiewne rezerwuje się na SHERRY FINO. Następnie wzmacnia się je alkoholem do 15,5% i przelewa do 500-litrowych beczek wypełniając je w 5/6 i zachowując dostęp powietrza. Sprawia to, że po pewnym czasie na powierzchni wina wytwarza się kożuch z drożdży zwany flor. Żywi się on cukrem resztkowym oraz osadem z wina, zapobiega jednocześnie nadmiernemu utlenieniu wina i nadaje mu charakterystyczny aromat orzechów. Fino powinno się pić świeże, a po otwarciu butelki nie należy zwlekać z opróżnieniem jej najwyżej w ciągu kilku godzin. Najlepiej podać je dobrze schłodzone jako aperitiff, smakuje również świetnie z rybami i owocami morza.

Po kilku latach drożdżowy kożuch obumiera, a wino zaczyna się utleniać. Nabiera wtedy barwy bursztynowej, a aromaty orzechowe zyskują na intensywności. Mamy wtedy do czynienia z SHERRY AMONTILLADO. Powinno być ono nadal tak wytrawne jak Fino, ale część producentów z powodów handlowych nieco je dosładza. Amontillado świetnie współgra z orzechami, a także z suszonymi wędlinami.

Wina, które są uznane za nie dość finezyjne idą inną drogą produkcji, która prowadzi do powstania SHERRY OLOROSO. Wzmacnia się je do poziomu ok. 19%, co nie pozwala w rozwoju drożdżowego kożucha gdyż drożdże obumierają. Również Oloroso ma kontakt z powietrzem, co daje efekt w postaci głębokiej brązowej barwy, aromatów rukoli, orzechów, kawy. Może dojrzewać w systemie solera nawet kilkadziesiąt lat. Jest nie tylko silnie kwasowe, dają się w nim często wyczuć nuty słone.

Na odmiennym biegunie znajdują się sherry odmianowe – MOSCATEL i przede wszystkim PEDRO XIMENEZ. Ciekawostką jest, że Pedro Ximenez zwany czasem skrótowo PX jest szczepem białym, jednak po wysuszeniu na słońcu daje wina niezwykle ciemne. Są one tak słodkie, że aż pyszne. Zaskakująco bogate, przywodzące czasem na myśl cukierki Kukułki w płynie. Portem docelowym słodkich sherry są Wyspy Brytyjskie, Skandynawia, Holandia. W Hiszpanii używa się ich do polewania lodów.

Wspomnijmy na koniec, że sherry jest winem do tego stopnia charakterystycznym, że część renomowanych szkockich destylarni jak na przykład Glenmorangie dojrzewa swoje whisky w beczkach po tym wzmacnianym winie. Słowem od sherry nie da się uciec, spróbujmy ją poskromić najlepiej przez degustację.